Kronika Tykocińskiego Teatru Amatorskiego

Poniżej przedstawiam pierwszą Kronikę Tykocińskiego Teatru Amatorskiego w postaci fotografii z wykonanych skanów. Kronika “wypłynęła” ponad rok temu, po długim okresie niebytu inaczej zwanego: “zaginęłą, nikt nie wie gdzie jest, nie wiadomo w czyich jest rękach”. O dziwo, jej stan jest dobry, no z wyjątkiem brakujących fotografii, co pewnie zauważycie. Kronikę prowadzili, dzieje teatru spisywali, Jola Najecka i Marek Malinowski, obejmuje ona lata 1984-1990r., a więc od momentu reaktywacji teatru przez ks. Leszka Łubę, do , nie wiem, co się stało że kronika przestała być prowadzona. Może ktoś podejmie ten temat.
Zapraszam do lektury,
każde zdjęcie można komentować/klik w dwa dymki/
każde zdjęcie można polubić/klik w serduszko/
tryb pełnoekranowy /F11/

Co sądzisz o tym poście?
  • Niesamowite 
  • Interesujące 
  • Przydatne 
  • Nudne 
  • Do kitu 
  • Niepoważne 
  • science fiction 
  • BuHaHa!!! 
0 0 vote
Ocena wpisu
Facebooktwitterredditpinterestlinkedinmailby feather
Subskrybuj
Powiadom o
guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Kronika już na pierwszych stronach pokazuje czym był i jest Tykociński Teatr Amatorski w kulturze Tykocina i jak wielki jest wkład całego Zespołu pod wodzą księdza Lecha Łuby w podtrzymywaniu ducha 600-letniej historii naszego miasta. Najważniejszym wydarzeniem była premiera “Obrony Częstochowy”, przed kopią Jasnogórskiego Wizerunku NMP, 3 czerwca 1986 r. Teatr, pod opieką Matki Najświętszej, przetrwał rozmaite kryzysy i działał przez kolejne dziesięciolecia pod kierunkiem takich osób jak : ksiądz Lech Łuba, Maria Jolanta Najecka (Donatone), Janusz Kozłowski, Ewa Wroczyńska i teraz Marcin Kwiatkowski. Takich aktorów i takich wydarzeń mogą nam w Polsce pozazdrościć! Teatr ogarnął cały Tykocin i wszystkie… Czytaj więcej »

Ryszard

Bezcenny dokument. Świetnie, że ta Kronika się znalazła i że to publikujesz. Taka historia amatorskiego ruchu artystycznego jest bardzo ważna. No i przebija przez tę kronikę atmosfera tamtego Tykocina. Ręczne dekoracje kroniki, maszyna do pisania. Plus bezcenne archiwalne zdjęcia. Gratulacje, Krzyśku.

Marcin K

Krzysiu, dobra robota. Dziękuję za tę pracę i opieką nad kroniką. To ważne dla utrzymania i pielęgnacji dziedzictwa teatru w Tykocinie, a gdybyś tego nie zrobił, nikt by nie zrobił. Sprawa zaprzestania prowadzenia kroniki to jedna rzecz, a druga, nie mniej ważna, wznowienia pracy nad aktualnymi wpisami. To ważny temat, który domaga się podjęcia.