Dwa lata temu w marcu Rada Miejska w Tykocinie podjęła uchwałę w sprawie ustanowienia pomnika przyrody „jesion z tykocińskiego cmentarza”. Samą uchwałę i jak doszło do jej uchwalenia przeczytacie z protokołu posiedzenia Rady Miejskiej:
uchwala_44
protokol_6
W marcu tego roku sprawa tegoż jesionu się odkręciła, drzewo straciło status pomnika przyrody, bo nagle jego stan na tyle się "pogorszył", że jego przypadkowa wywrotka przy większym wietrze mogłaby uszkodzić okoliczne pomniki osób tam pochowanych; gospodarz cmentarza, ani włodarze Miasta nie dopuszczają myśli wypłaty ewentualnych odszkodowań za zniszczenia, bo i o groby nie tylko się rozchodzi, ale też o bezpieczeństwo osób tam przebywających.
Poniżej protokół z posiedzenia (o jesionie na str.8), oraz uchwała plus uchwała zmieniająca:
Protokol_28
Uchwala_209_zmieniajaca_205_
Naprawdę to fajna rzecz, że w Tykocinie był pomnik przyrody, miasto jakby zyskało większy prestiż, a tu bęc, nie dali drzewu puścić liści i uznali, że pomnikiem przyrody już jesion być nie może, jakby nie można było odczekać przykładowo 2 miesięcy z tą uchwałą.
no i stało się-przyszła wichura ichyba przesądziła o dalszych losach drzewa:
https://www.facebook.com/20531316728/posts/1028670267266939/