Mamy za sobą Niedzielę Palmową, niedziela jak co roku z procesją , i niby nic się nie stało gdyby nie historia 2 palem wielkanocnych (ściśle 2 z 3 robionych rok w rok przez panią Joannę Malesińską – patrz ostatnie 2 zdjęcia jej autorstwa -palmy są następnie dostarczane do zakrystii), niesione potem w procesji przez kandydata na prezydenta Rzeczypospolitej pana Jarubasa i drugiej osoby nieznanej z nazwiska.
Koniec końców 2 palmy zniknęły, z nieoficjalnych źródeł przeszły na własność osób które je niosły w procesji. Szkoda że zniknęły bo palmy co roku zostawały w kościele, a następnie były palone, a popiół z nich użyty był w środę popielcową do posypywania głów wiernym.
Komentarze pozostawiam czytającym.
Niniejszy artykuł nie jest wpisem primaaprilisowym.

Nietypowe chrzciny żubrów – PSL Sokółka.