Przeglądałem wczoraj, dostępne w Podlaskiej Bibliotece cyfrowej, wydania Gazety Współczesnej, szukając relacji z zimy stulecia z początku 1979 roku, a i także wiosenną powodzią stulecia. Niestety nic nie znalazłem związanego w tym temacie z Tykocinem. Na początku omyłkowo wpisałem rok - 1978 i oto w numerze 10 natknąłem się na tytuł: Uroki "bonanzy" ? ?
kliknij w zdjęcie, by powiększyć:
akurat artykuł nie dotyczy szkoły w Tykocinie, ale w pełni sądzę tak samo było u nas. Bonanzy w tykocińskiej szkole zaczęły jeździć w latach 1974,75 i wtedy zdaje się tykocka szkoła dostała przedrostek "Zbiorcza". Bonanzy dowoziły uczniów do Tykocina z okolicznych gminnych miejscowości (mówić tu o wioskach nie wypada, bo Tykocin wówczas nie miał praw miejskich), dorośli też z tego "dobrodziejstwa" korzystali, gdy mieli w tym jakiś interes- sprawy w Tykocinie, lub PKS-em do Białegostoku. Ja sam uroku podróży bonanzą zaznałem, jadąc nią z innymi z mojej klasy na sadzenie lasu.
Edit:
Znalazłem bonanzę w kolorze, a to dzięki Państwu Bialawiec, zdjęcie z kroniki tykocińskiej "Harcówki", jeśli zostało tam zamieszczone, to mamy foto z okolic Tykocina, to coś po lewej stronie:


