Budowę odcinka ścieżki turystyczno-dydaktycznej od strony wschodniej mostu można uznać chyba za zakończoną-ustawione ławki przy punktach informacyjnych i obok nich po 3 kosze z opisem jaki typ śmieci do nich wrzucać,działające lampy po zmroku, ogólny porządek na samej ścieżce,
gorzej wygląda teren od ścieżki do samej Narwi -tu przydałaby się gruntowniejsza pielęgnacja zieleni.
Sam koniec ścieżki mówi:”to chyba jeszcze nie koniec”-może tak jeszcze dalej, mniej więcej na „wysokość” budynku poczty.Odcinek ścieżki od mostu w kierunku jazu jest w budowie, a w zasadzie na odcinku od ujścia Motławy do jazu -położone krawężniki , trwa układanie kostki brukowej. Jeszcze w zeszłym tygodniu tykocińskie „wróble ćwierkały” że odcinek od mostu do ujścia Motławy ruszy dopiero w przyszłym roku, trwała dyskusja że te 2 wierzby przy samej rzece powinne zostać, bo widok na Narew z nimi jest fantastyczny, ścieżka może je ominąć bokiem, lub iść pod nimi, tak jak to jest na ukończonym fragmencie z drugiej strony mostu. Nie minął nawet tydzień od tych wywodów, a tu ruszyły prace od strony zachodniej mostu, zaraz z przodu wykarczowano nieprzebyte chaszcze i dalej inne krzewy aż do mniej więcej za/na wysokości zbiegu Placu Czarnieckiego i ul. Browarnej, niestety 1 wierzba poszła pod piłę, druga, piękniejsza chyba ostanie, sądząc po torze przebiegu prac ziemnych -zresztą zobaczycie to na filmie do obejrzenia którego zapraszam.

Edycja 2021.08.20:
fotorelacja z dziś
























To jest mordowanie Narwi, zresztą nie pierwsza zbrodnia przeciw przyrodzie
Mieszkam w Kanadzie, pochodze z Tykocina.Bylam w wielu miastach Ameryki.Kazde z nich wykorzystuje nabrzeza na roznego rodzaju sciezki,bardzo to lubie,jest tam duzo kwiatow, roznych krzewow,rzezb lokalnych artystow.Tykocin dopiero zaczyna sie rozkrecac.uwazam ze wlodarze ida w dobrym kierunku.popieram to co robia,jest coraz piekniej .
Jak widać ze zdjęć poniżej, pielęgnacja już się zaczęła.